-
Środa, 1 lutego 2012
-
[^joely] zawsze powtarzałam, że 90% mojego mózgu zajmują teksty piosenek, jak nic. ;)
-
[^sukube] nie słyszałam tej piosenki od nie-wiem-kiedy, ba, nie pamiętałam o jej istnieniu. a teraz okazało się, że ciągle pamiętam cały tekst.
-
[^anks] cudne!!! <3
-
[^joely] a w miesnym lecialo w radiu "Hot time, summer in the city". dowcipnisie, kurna.
-
zamarzam. odmarzam. przymarzam. zima suka.
-
oh, how nice. pensya przyszła. można zacząć opłacać rachunki :/
-
dżizus kurwa, czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego w głowie siedzi mi od rana akurat TA piosenka?!
-
[^joely] pewnie dlatego, że nie miałabym za co pojechać, hue hue.
-
nie wiedzieć czemu, chce mi się na narty w tym roku. od ładnych paru lat nawet o tym nie myślałam. a dziś zatęskniłam.
-
[^joely] ... a, i jeszcze ubezpieczenie mieszkania. i nawet płyn do soczewek kończy się akurat teraz.
-
luty miesiącem wydatków. nie pojmuję, dlaczego zawsze wszystko musi zwalić się na raz. dentysta, bilet kwartalny, rachunek za gaz...
-
-
Wtorek, 31 stycznia 2012
-
huuuh... na koniec książki mam do przetłumaczenia tekst piosenki country. oh joy.
-
ciocia mojego chlopaka dzwoni DO MNIE, zeby zapytac, czy on aby nosi kalesony w ten mroz... o_0 oraz: juz widze jego mine jakbym mu to zasugerowala. ;)
-
no dopsz, to ja może ruszę tyłek na jogę, co nie.
-
[^joely] oraz:
-
^pastylka, tu masz próbkę możliwości mojej ukochanej Penny ;)
-
[^joely] wreszcie to ja ją zaraziłam jakimś serialem, a nie na odwrót :]
-
moja siostra ogląda serial Happy Endings, który jej poleciłam, i co i rusz dzwoni do mnie i rży ze śmiechu w słuchawkę :)))
-
jak ja nie lubię, jak odwracanie kota ogonem nazywa się przepraszaniem. chciał zwrócić uwagę na ich sytuację, no doprawdy. [tokfm.pl](s)
-
holy fuck, nie ogarniam, jak można w taką pogodę chodzić po mieście bez czapki. choćbym nie wiem jak piękny fryz miała, za cholerę nie dałabym rady.
-
-
Poniedziałek, 30 stycznia 2012
-
aaa, mózg mi puchnie. dwa wielkie deadline'y w jednym tygodniu to duzio za duzio. szczególnie, jak się troszku prokrastynowało ostatnimi czasy...
-
<3
-
a z rana, zobaczywszy na termometrze -14, wreszcie wyzbyłam się oporów i wyszłam z domu z buzią wysmarowaną Linomagiem. pachnę jakbym znowu miała 4 latka ;)
-
oh man... na dobry początek tygodnia odnalazłam blogową przyjaciółkę z lat nieco dawniejszych. nie mogę przestać się uśmiechać :)
-
-
Środa, 18 stycznia 2012
-
Megan Fox i Lindsay Lohan biją się o rolę Elizabeth Taylor. świat się kończy. [pudelek.pl](s) muszę przestać czytać pudelka.
-
-
Piątek, 13 stycznia 2012
-
ojacie. chińska zupa z jajkiem i pomidorami. a potem duszone krewetki. a na deser Maltesers. błogo mi. #gastrofaza
-
[^alquana] [usunięty] +1. i w ogóle zachciało mi się twarożku od tego waszego gadania nabiałowego ;)
-
[usunięty] o jakie śliiiczne :)))
-
co chwila ktoś pyta, czy byłam u fryzjera. owszem, trzy tygodnie temu. a dziś po prostu wstałam na tyle wcześnie, żeby pochodzić chwilę z wałkami na głowie ;)
-
dwaj panowie szli sobie przez centrum, transportując na głowach szezlong, na którym przysiadali kiedy czekali na zmianę świateł. trudno się nie uśmiechnąć :)
-
-
Czwartek, 12 stycznia 2012
-
dzięki niech będą mojej siostrze, która podsyła mi takie różne śliczności.
-
[^joely] po raz pierwszy doceniam "galerie handlowa" na placu przymierza - mam gdzie przezimowac do powrotu Hrabiego.
-
poniewaz powzielam dwie godziny temu decyzje, ze po powrocie do domu od razu biore sie za tlumaczenie - nie wzielam kluczy do mieszkania. kurwa cudnie.
-
budzisz się w środku nocy, a tam twój chłopak śpi obok ciebie z OTWARTYMI OCZAMI. scary shit.
-
-
Środa, 11 stycznia 2012
-
te uczócie, kiedy szef pierdoli głupoty, a ty wbijasz paznokcie w udo, żeby nie wybuchnąć i nie wygarnąć mu, co o nim myślisz.
-
gdzie moja zaliczka, chamy :(
-
to ja się teraz może zastanowię, gdzie by tu pójść na romantyczną kolację z okazji dzisiejszej rocznicy. trzeciej.
-
jak się okazuje, czasem panie pracujące w ministerstwie bywają bardzo miłe. i od razu człowiekowi jakoś lepiej.
-
-
Wtorek, 10 stycznia 2012
-
niezmiennie płaczę. nie tylko ze śmiechu.
-
-
Poniedziałek, 9 stycznia 2012
-
tak, ja wiem, że to cheesy i w ogóle "ale głupi ci Amerykanie", a mnie to rozczula na maksa, i co mi zrobicie ;P [people.com](s)
-
[^joely] to ja sobie może kupię kilka zgrzewek coli, żebym miała do końca stycznia.
-
poprzednie tłumaczenie po redakcji do ostatecznego klepnięcia. siedem stron obecnego tłumaczenia dziennie. trzydzieści notek do katalogu. osiem godzin etatu.
-
przed chwilą lunch z bratem, po pracy zakupy z siostrą. tak się familijnie zrobiło, że chyba zaraz do mamy zadzwonię. jak ja lubię moją rodzinę.
-
trzecia z rzędu noc pełna koszmarów. how lovely.
-
-
Sobota, 7 stycznia 2012
-
piwo (cztery) z przyjacielem. policzyliśmy dziś ze zgrozą, że w lutym stuknie nam dwadzieścia lat znajomości. holy shit.
-
-
Piątek, 6 stycznia 2012